Marion

Termoaktywny duet dla stóp

5/05/2013 Angelika K. Angelisiak 17 Comments

Witajcie :) 
Kto mnie czyta uważnie ten wie, że uwielbiam wszelkiego rodzaju peelingi. Moim ostatnim odkryciem są peelingi dedykowane wyłącznie do dłoni i do stóp. Wcześniej używałam jednego kosmetyku do całego ciała. Już wiem, że był to niekoniecznie słuszny wybór ;)


W moje ręce wpadła ostatnio podwójna saszetka - Termoaktywny duet dla stóp marki Marion SPA, więc postanowiłam ją wypróbować. Choć muszę przyznać, że nie przepadam za saszetkami, bo są po prostu mało wygodne w użytkowaniu. Ale do rzeczy.
Ten duet to połączenie peelingu oraz kremowego serum. Oba kosmetyki mają cudowny zapach, wyczuwalny zapach moreli i cynamonu. I rzeczywiście mają właściwości termoaktywne. Uwielbiam efekt rozgrzewania stóp... :)


Peeling ma dość rzadką konsystencję, ale posiada dość ostre kawałki łupin z moreli. Dobrze wygładza skórę stóp, ale moim zdaniem, w stosunku do ilości serum, jest go nieco mało. Wystarczy na jedną i to dość skromną aplikację.
Serum z masłem shea, ekstraktami z pomarańczy, cynamonu oraz imbiru ma idealną konsystencję i w miarę szybko wchłania się w skórę (ale kilka minut trzeba zaczekać z nogami w górze ;)) Ilość, jaką dostaniemy w saszetce spokojnie wystarczy nam na dwie aplikacje (stopy smarowane dość grubo).



Efekty mnie zaskoczyły. Przede wszystkim stopy były nieco rozgrzane :) Nie parzyły, ale to uczucie było przyjemne. Do tego skóra stała się miękka i wygładzona. Nie miałam co prawda tragicznie suchej lub zniszczonej skóry, ani też twardych pięt, ale skóra stała się wyraźnie bardziej przyjemna w dotyku. 

Mam jeszcze jedną saszetkę i na pewno ją niedługo zużyję, a póki co teraz Paloma poszła w ruch i wkrótce też co nieco o niej napiszę. 

PS. Duet (również w wersji do rąk) można zakupić za 2,10 zł m.in. w abc-uroda.com.

Zobacz także:

17 komentarzy:

  1. miałam ten duet; ja co prawda efektu rozgrzania nie czułam, ale bardzo polubiłam peeling

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewne efekt rozgrzania jest różnie odczuwany u różnych osób.
      Podobnie mam z termoaktywnym żelem na cellulit. Mnie parzy, a są takie osoby, które nie odczuwają nawet delikatnego rozgrzania.

      Usuń
    2. no dokładnie...ja mam jakieś słabe krążenie dlatego moje stopy są wiecznie zimne...ale to nie zmienia faktu, że duecik bardzo przyjemny w używaniu

      Usuń
  2. nie znam, na razie wzięłam się za saszetki z perfecty, jak mi się spodoba to może i po ten duet sięgnę, rozgrzanie stóp u mnie wskazane :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam w ogóle, jak zobaczę stacjonarnie to zakupię na próbę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam, ale tak kusisz...:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miała, ale już o nim czytałam i strasznie mnie zaciekawił. Muszę go dorwać w swoje łapki :D

    OdpowiedzUsuń
  6. nie znam
    ale ostatnio zastanawiałam sie nad zakupem parafiny i zrobieniu zabiegu w domu na dłonie i stopy
    bo w lecie skóra stóp wymaga większej uwagi ze względu na odsłanianie

    OdpowiedzUsuń
  7. Znam od dawna i uwielbiam... Przy porządnym masażu stóp z peelingiem, okazuje się, że duet do dłoni wcale nie jest taki potrzebny ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda :) Przynajmniej nie w tym samym dniu :)

      Usuń
  8. Też nie lubię saszetek jakoś tak

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie kusi skarpetkowy peeling Tony Moly...

    OdpowiedzUsuń
  10. chyba sie skusze , nadchodzi lato i czas na sandałki , trzeba zadbać o stópki :D

    OdpowiedzUsuń
  11. odkąd odkryłam saszetki Perfecty mam ciągle ochotę na więcej, więc i pewnie na tę się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja Perfecty jeszcze nie miałam. Ale narazie wykończę to, co mam w domu.

      Usuń
  12. Bardzo fajnie się prezentuje ten duet :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, za każde słowo ;*

Proszę jednak o powstrzymanie się od nadmiernego spamu :)